DPD, jedna z największych firm kurierskich w kraju, przestała przewozić przesyłki cięższe niż 31,5 kg. Na progu przedświątecznej gorączki zakupów może to mocno namieszać na rynku internetowego handlu sprzętem AGD i RTV
Od 1 listopada kurierzy DPD Polska, dawniej Masterlink, nie dostarczają już klientom większości modeli pralek i lodówek oraz dużych telewizorów - czyli sprzętu coraz chętniej kupowanego w sklepach w internecie. Skąd taka decyzja? - Sklepy internetowe usiłują wyłudzić kasę z ubezpieczenia. Wstawiają do przesyłek zniszczony sprzęt. A firma musi płacić ubezpieczenie sklepowi, bo niby pralka się zniszczyła w trakcie transportu - narzeka w prywatnej rozmowie jeden z kurierów firmy DPD.
Ale jak tłumaczy oficjalnie DPD powody rezygnacji są zupełnie inne - wielkie przesyłki trzeba sortować ręcznie, a więc zarabia się na nich mniej, "gabaryty" potrafią uszkodzić mniejsze paczki oraz są problemowe w doręczaniu. - Szczególnie wtedy, gdy chodzi o usługę "od drzwi do drzwi" - podkreśla rzecznik prasowy spółki Olga Kozierowska. Wtedy kurier musi wnieść ważącą 50 kg chłodziarko-zamrażarkę na trzecie piętro, gdy według przepisów BHP nie może dźwigać więcej niż 31,5 kg.
Mniej kurierów przed świętami
Niezależnie od przyczyn decyzja DPD - trzeciej co do wielkości firmy kurierskiej w kraju - mocno uderza w szybko rosnący rynek handlu internetowego. Zwłaszcza że zaczyna się szczególnie pracowity dla kurierów okres przedświąteczny.
- Ilość przewożonych przesyłek zwiększa się w tym czasie nawet o 60 proc. W okresie przedświątecznym klienci często korzystają z usług firm kurierskich, aby zamówić i przesłać upominki do swoich klientów i kontrahentów. Wówczas notujemy większą liczbę przesyłek o niestandardowych wymiarach. Wielokrotnie wzrasta także liczba przesyłek ze sklepów internetowych pod adresy prywatne - opowiada Monika Biedrzycka z UPS Polska.
- Sklepy, które opierają się wyłącznie na DPD, pewnie będą miały znaczny problem - przypuszcza Krzysztof Boufał, wiceprezes sklepu Hoopla.pl (korzysta z UPS ).
Inne e-sklepy jednak uspokajają. - Zmieniamy firmę kurierską. Nasi klienci na pewno nie odczują żadnych problemów - usłyszeliśmy w e-sklepie MarketMedia.pl, który dotąd ściśle współpracował z DPD.
- Być może początkowo ceny przewozów dużego sprzętu wzrosną - mówi Krzysztof Mikee, wiceprezes sklepu Megamedia.pl, który korzysta z usług DPD (ale też z DHL i własnego transportu). - Obsługę tych przesyłek przejmą inne firmy kurierskie i raczej nie spowoduje to perturbacji. A może nawet jakość przewozów wzrośnie, bo od blisko roku DPD nie była w stanie zapewnić odpowiedniego poziomu obsługi kurierów oraz wymaganej jakości przewozów mierzonej ilością szkód transportowych - zarzuca Mikee.
Złe opinie sklepy internetowe wygłaszają na temat większości firm kurierskich. Dostawa zamówień - w tym kłopoty z terminowością czy częsty brak możliwości umówienia się z kurierem na konkretną godzinę - już od pewnego czasu uważana jest w Polsce za jedną z barier e-handlu. Pokazało to m.in. badanie serwisu Sklepy24.pl sprzed niespełna roku, które objęło 380 e-sklepów. W dodatku aż 62 proc. z nich narzekało na wysoką cenę przesyłek kurierskich - handlowcy uznali ją za nr 2 na liście przeszkód w rozwoju e-handlu.
Przy zakupach dużego sprzętu AGD czy RTV pojawia się kolejny problem - wniesienie przesyłki do mieszkania. Formalnie dostarczenie takiego towaru kurier może najczęściej ograniczyć do wystawienia pralki czy lodówki z auta na chodnik. Dalszy transport do lokalu klient musi często negocjować na własną rękę.
- Firmy kurierskie w ostatnich latach przeżywają bardzo duży przyrost liczby obsługiwanych przesyłek, za którym nie nadąża wzrost struktury tych firm, sprawności procedur operacyjnych, systemów informatycznych, rozwój floty, szkolenia kurierów - wylicza z kolei Mikee. Niestety, wycofanie się DPD tylko spotęguje te problemy.
Trudna współpraca e-sklepów i kurierów to także przerzucanie na siebie winy za uszkodzenia. - Sklepy sprzedają towar fabrycznie nowy, sprawny technicznie i zapakowany w sposób zapewniający bezpieczny transport - mówi Krzysztof Mikee. - U nas pracownik firmy kurierskiej potwierdza, że sprzęt z magazynu odbiera nieuszkodzony i właściwie zapakowany.
Według Mikee ewentualne uszkodzenia muszą więc powstać w drodze do klienta, czyli np. w sortowniach wskutek nienależytego traktowania lub w pojazdach kurierów wskutek niewłaściwego ułożenia ładunku
I dodaje: - Próby przenoszenia winy za szkody na sklepy mają też wymiar ekonomiczny. W ten sposób ubezpieczyciele próbują uniknąć wypłaty odszkodowań za szkody transportowe, a firma kurierska unika wzrostu składki ubezpieczeniowej.
Podobnie wypowiada się jego konkurent z Hoopla.pl. - Sklepy nie mają żadnego interesu w tym, aby ich klienci otrzymywali produkty uszkodzone. Towar, leżąc w magazynie, nie jest narażony na uszkodzenia. Problemem może być natomiast to, jak jest transportowany przez kurierów - mówi Krzysztof Boufał.
To jednak z całą pewnością nie zawsze jest prawdą. Ekspres do kawy zamówiony przez jedną z warszawskich firm w jednym z największych e-sklepów dotarł używany, bez gwarancji i rachunku, a jego wymiana na nowy trwała miesiąc. To nie mogła być wina kurierów.
Kurierzy: e-commerce musi wzrosnąć
Dostawa zamówień to gardłowa sprawa dla e-handlu. Klientów nie interesują szczegóły logistyczne - dla nich dostarczenie zakupów to po prostu ciąg dalszy usługi e-sklepu. Towar ma być w domu szybko, sprawnie i terminowo. - Największym problemem w świadczeniu tego typu usług jest zupełnie inne "okienko czasowe" w doręczeniach do osób prywatnych i firm: gdy biznes pracuje, osób prywatnych nie ma w domu - wyjaśnia Rafał Dziura z TNT Express Poland.
Ale to niejedyny powód. Dla sporej części firm kurierskich rynek przesyłek internetowych atrakcyjny może i będzie, ale dopiero w przyszłości. - Prawdziwy boom w segmencie e-commerce w Polsce dopiero nas czeka. Udział transakcji internetowych jest wciąż nieduży - twierdzi Dziura.
Cały rynek usług kurierskich był w ubiegłym roku wart ok. 1,5 mld. zł. Gros transakcji to jednak lukratywna obsługa klientów instytucjonalnych. I na niej jak na razie firmy kurierskie się skupiają.
Zdaniem Dziury optymalnym rozwiązaniem dla sklepów internetowych i ich klientów byłoby całkowite rozdzielenie przesyłek dla biznesu i osób prywatnych. - Aby to się jednak stało, rynek e-commerce musi wielokrotnie wzrosnąć - uważa Dziura.
Źródło: Gazeta Wyborcza








OPEK - uwazajcie na ta firme
Witam wszystkich
Chcialbym ostrzec przed firma OPEK.
Moja przesylka jest u nich przetrzymywana w magazynie ponad miesiac.
Nie odpowiadaja na maile, faxy, telefony.
Gdy w koncu udalo mi sie do nich dodzwonic, okazalo sie, ze byla dwukrotna odmowa przyjecia przesylki !?!
Mimo, ze kurier ani razu u mnie nie byl.
Jak pozniej powiedziala inna Pani
"Ja juz 2 razy wypisywalem papiery, ale ci kurierzy nas maja gdzies i co ja mam zrobic"
oraz na moje pytanie kiedy w koncu dotrze przesylka dodala
"przeciez na chama (dop.kurierom) im tego nie wcisne"
do dnia dzisiejszego przesylki nie otrzymalem...
Opek już dmucha na zimne ...
Już pod koniec września firma kurierska OPEK rozsyłała do swoich klientów informację:
" W związku ze stale pogarszającymi się warunkami na drogach .... oraz prowadzonymi w Polsce wieloma inwestycjami drogowymi ...
fizycznie niemożliwym staje się doręczanie przesyłek ... w umówionym czasie, zmuszeni jesteśmy odstąpić od gwarantowania dostarczania przesyłek w w/w czasie ...."
Zawsze można zwalić odpowiedzialność na opóźnienia w dostawach paczek, na Generalną Dyrekcję Drug i Autostrad ;o)
Poczekamy, zobaczymy ... napewno reszta firm kurierskich, też znajdzie ładne wytłumaczenie by nie wozić paczek wymagającym klientom sklepów internetowych...
Dodaj nową odpowiedź