Parowar Zelmer 37Z010

Póki co uczę się tego sprzętu, ale co mogę już stwierdzić? Warzywa - pyszne! Brokuły przyrządzone w tym parowarze są po prostu obłędne... Mięsko wychodzi bardzo delikatne, ale trzeba dodać do niego coś co będzie je dodatkowo... "usmaczniać" i nawilżać (na piersi z kurczaka układam płatki czosnku (bardzo, bardzo cieniutko pokrojone), na rybę cieniutkie plasterki cytryny). Co dziwne, mój syn (raczej mięsożerca, z warzyw tylko marchewka w rosole i kapusta pekińska z majonezem) zaczął zjadać potworne ilości ziemniaków, marchewki i pietruszki pokrojonej w talarki...

Co do sprzętu od strony technicznej - obsługa dziecinnie prosta. Wlać wodę do zbiornika, wsypać łyżeczkę ziół na sito, powrzucać potrawy, wybrać czas i włączyć parowar... potrafi chyba każde dziecko. Obsługa jest bardzo intuicyjna. Fantastyczną opcją jest (włączający się automatycznie po zakończeniu gotowania (parowania?)) podtrzymywanie ciepła. Zdarza się, że akurat ktoś dzwoni, czy puka do drzwi i... nic się nie dzieje bo parowar podtrzymuje odpowiednią temperaturę potrawy. Nie zbyt wysoką, żeby nie rozgotować smakołyków, nie zbyt niską, żeby nic nam nie wystygło...

Jedynym malutkim minusikiem jest czas gotowania. Teoretycznie dla marchewki /pietruszki/ziemniaków producent podaje czas gotowania 22 minuty, ale w mniej niż 30 uzyskamy po prostu produkt jeszcze surowy... jest to jednak tak mała wada, że nie zamierzam jej uwzględniać w ocenie samego parowara.

Co tu dużo mówić. Jeśli zastanawiasz się nad zakupem parowaru, z czystym sumieniem mogę polecić właśnie ten model.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Łapirobot
Zabezpieczenie antyspamerskie. Odpowiedz na proste pytanie:
2 + 4 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.